Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że w Tajlandii można nocować na campingu, nie zastanawialiśmy się ani chwili – wiedzieliśmy, że musimy tego doświadczyć. Uwielbiamy campingować, a możliwość spania pod gwiazdami, w sercu tropikalnej przyrody, brzmiała jak przygoda, której nie mogliśmy sobie odmówić. Do tego snorkeling wśród najpiękniejszych raf Tajlandii! Po pięciu intensywnych miesiącach podróży po Azji znaleźliśmy idealne miejsce na odpoczynek. Spędziliśmy tu pięć nocy, co okazało się idealnym wyborem, by nacieszyć się bez pośpiechu tym miejscem.
Wyspy Mu Ko Surin leżą z dala od utartych szlaków, dostępne opcje zakwaterowania ograniczają się do namiotów i prostych bungalowów, a dotarcie do nich wymaga nieco wysiłku, co sprawia, że wciąż pozostają mało znanym kierunkiem wśród turystów.
Mu Ko Surin to park narodowy, a nie wyspa pełna luksusowych kurortów, dlatego trudno znaleźć o nim szczegółowe informacje w sieci. To wciąż mało odkryty zakątek Tajlandii, gdzie natura jest na pierwszym miejscu. W tym wpisie opowiemy jak wygląda camping na Mu Ko Surin i jak przygotować się do wyprawy, by w pełni cieszyć się urokami tego rajskiego zakątka.
JAK DOJECHAĆ?
Wyruszyliśmy z Bangkoku nocnym busem do Khura Buri. Bilety nie są dostępne online, więc kilka dni wcześniej pojechaliśmy na dworzec Southern Bus Terminal, aby je kupić osobiście. Autobus odjeżdża codziennie o 19:00 i przyjeżdża do Khura Buri około 5:30 rano, a bilet kosztuje około 700 thb za osobę. Autobusy oferują klimatyzację, odchylane siedzenia, koce, porty ładowania USB, toaletę na pokładzie, bezpłatne przekąski i butelkę wody. Na trasie były przewidziane również dłuższe postoje na rozprostowanie nóg, toaletę i zjedzenie większego posiłku.
Po całonocnej podróży dotarliśmy do Khura Buri, skąd musieliśmy przesiąść się na łódź. Z dworca autobusowego odebrał nas van i zawieziono nas do biura Tom & Am Tours, od których kupiliśmy bilety na łódź, wcześniej kontaktując się z nimi przez WhatsApp. Am i jej mąż Tom prowadzą agencję turystyczną, która sprzedaje bilety, wypożycza sprzęt kempingowy i do nurkowania. Ponieważ rejs na Mu Ko Surin odbywa się każdego dnia o 9:00 rano, musieliśmy przeczekać u nich kilka godzin przed wypłynięciem. Skorzystaliśmy z okazji żeby zjeść śniadanie i uzupełnić zapasy jedzenia. Bilet w obie strony kosztował nas 1700 thb za osobę. 60-kilometrowa podróż łodzią trwa co najmniej 1 godzinę. Powrotna łódź odpływa z wyspy każdego dnia o 14:00.
Na koniec, aby wrócić do Bangkoku, skorzystasz z nocnego autobusu, który odjeżdża z Khura Buri codziennie o 18:00.
CAMPING
Aby odwiedzić lub przenocować na Ko Surin należy uiścić opłatę za wstęp do parku. Dorośli płacą 500 thb, a dzieci 300 thb, a bilet jest ważny przez okres 5 dni.
Polecamy ci zarezerwować namiot z wyprzedzeniem. W naszym przypadku zajęli się tym Am i Tom, ponieważ na oficjalnej stronie dostępna była jedynie opcja pobytu maksymalnie na trzy noce. Pamiętaj też, że ze względu na duże opady w tym regionie Ko Surin są zamknięte w porze monsunowej (od 1 maja do 31 października).
Na wyspie dostęp do prądu jest ograniczony – znajdziesz go jedynie w jadalni i to tylko w godzinach jej otwarcia. W efekcie rzadko sięgaliśmy po telefony, co okazało się całkiem przyjemnym detoksem. Dostęp do ładowania urządzeń jest ograniczony do określonych godzin, co oznacza, że stacja ładowania bywa mocno oblegana. Dobrze zaplanuj to wcześniej lub zaopatrz się w powerbank, aby uniknąć problemów z brakiem baterii. Czas między snorkelingiem a wieczorami umilaliśmy sobie partiami w karty. Zabierz ze sobą frisbee, hamak lub inne gry, które uprzyjemnią ci chwile relaksu.
Na campingu dostępne są sanitariaty, a całe miejsce jest dobrze zorganizowane i utrzymane w czystości. Prysznice mają tylko zimną wodę, ale przy panujących tu upałach była to wręcz zaleta, a nie wada.
Mieliśmy lekkie obawy, że noce będą zbyt gorące i postanowiliśmy, że najwyżej wyjedziemy szybciej, ale nie było tak źle. Chłód przychodził koło 1 w nocy, więc siedzieliśmy do późna na plaży, a nad ranem było nam nawet trochę zimno. W namiocie dało się spać do 8:30, co przypominało nam letnie poranki w Polsce.
Insektów też nie było zbyt wiele. Pierwszego wieczoru w namiocie spotkaliśmy tylko jednego kątnika, a co najważniejsze – komarów praktycznie brak.
Jeśli możemy dać jeszcze jedną radę, to zawsze zamykaj namiot przed wyjściem. Małpy szybko orientują się, że w opuszczonych namiotach mogą znaleźć coś ciekawego, więc chętnie do nich zaglądają, gdy nikogo nie ma w pobliżu.
Cenne przedmioty trzymaliśmy w szafkach na kłódkę dostępnych w jadalni (30 thb/dzień).
JEDZENIE
Na campingu działa restauracja, ale ceny zaczynają się od 120 thb za danie. Niby to tylko 13 zł, ale w porównaniu do pad thaia za 40 thb w Bangkoku, ceny tutaj wydawały się nam dość wysokie. W 7/11 w Khura Buri (1 min drogi od biura Am i Toma) zaopatrzyliśmy się dodatkowo w suche przekąski, bo restauracja czynna jest w określonych godzinach (7:30-9:00; 12:00-14:00; 18:30-20:00). Na miejscu jest też sklepik z lodami i napojami czynny cały dzień. Co ciekawe, na wyspie nie płaci się pieniędzmi tylko kuponami, które można wymienić w recepcji. 1 kupon odpowiada 1 thb.
Nie zabieraj ze sobą dużego zapasu wody, ponieważ na wyspie można kupić butelkowaną wodę. Dodatkowo, w jadalni dostępna jest darmowa woda – zarówno ciepła, jak i chłodna (choć raczej w temperaturze pokojowej). Można pić do woli, korzystając z kubków na miejscu, ale warto wiedzieć, że niechętnie patrzą na napełnianie własnych butelek.
Pamiętaj, że alkohol jest zakazany na wyspach Surin od grudnia 2017 r. Nie można go kupić na wyspie i nie wolno wwozić. Można zostać ukaranym surową grzywną, a nawet trafić do więzienia.
SNORKELING
Na Mu Ko Surin przyjeżdża się głównie na snorkeling, ponieważ znajduje się tutaj jedna z najładniejszych raf koralowych jakie oferuje Tajlandia. W przeciwieństwie do bardziej popularnych wysp, takich jak Ko Phi Phi czy Similany, tutejsze rafy są wyjątkowo dobrze zachowane i tętnią życiem. Jak wspominaliśmy wcześniej, Mu Ko Surin to park narodowy, co oznacza, że podwodny ekosystem jest ściśle chroniony. Tutejsze rafy zachwycają nie tylko kolorami i formacjami, ale także niesamowitą różnorodnością morskiego życia. Podczas snorkelingu można spotkać żółwie morskie, rekiny rafowe, ławice kolorowych ryb, a nawet majestatyczne manty.
Już sama plaża przy campingu oferuje świetne warunki do snorkelingu, ale polecamy ci skorzystać z możliwości wypłynięcia łodzią na pobliskie rafy koralowe. W ciągu dnia odbywają się 2 wypłynięcia – o 9:00 i 13:30. Rejs trwa przeważnie 3 godziny i zahacza o 2 miejsca. W każdym z nich snorkelowaliśmy po 45 min. Koszt rejsu to 200 thb/osoba.
CENY NA CAMPINGU
wynajem namiotu 2-osobowego – 450 thb/noc
wynajem karimaty, śpiworu i poduszki – 60 thb/noc/osoba
wynajem glampingu (namioty z większą przestrzenią w środku i klimatyzacją) – 2000 thb/noc
wstęp do parku – 500 thb/5 dni/osoba
przyjeżdżając z własnym namiotem i sprzętem – 80 thb/noc