Po wizycie w Borneo Orangutan Sanctuary kolejnym punktem naszej podróży było Labuk Bay Proboscis Monkey Sanctuary. Orangutany i nosacze możesz zobaczyć podczas jednej wizyty w Sandakan. Polecamy Ci zostać tu na 2 dni, żeby spokojniej zwiedzić sanktuaria i lepiej nacieszyć się obserwacją zwierząt. Nosacz sundajski to gatunek endemiczny, co oznacza, że występuje wyłącznie w jednym miejscu na świecie – na Borneo. Niestety, podobnie jak orangutany, jest on gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Główną przyczyną jest niszczenie jego naturalnego środowiska, przede wszystkim wycinka lasów deszczowych pod plantacje palm olejowych.
W tym wpisie dowiesz się więcej o tych wspaniałych zwierzętach i ośrodku Labuk Bay Proboscic Monkey Sanctuary. Pomożemy ci zorganizować samodzielnie taką wycieczkę, abyś jak najlepiej przeżył spotkanie z dziką przyrodą Borneo.
Jeśli chcesz dowiedzieć jak dostać się z Kota Kinabalu do Sepilok i gdzie spać zajrzyj do poprzedniego wpisu.
LABUK BAY PROBOSCIC MONKEY SANCTUARY
Na Borneo lasy deszczowe są masowo wycinane pod plantacje palm olejowych. To sprawia, że małpy tracą miejsca do życia, żerowania i rozmnażania. Dodatkowym problemem jest to, że nosacze są silnie związane z terenami przybrzeżnymi i lasami namorzynowymi. Gdy te obszary znikają lub są przekształcane przez człowieka, zwierzęta nie mają dokąd się przenieść. Populację osłabia także rozdrobnienie siedlisk. Małe, odizolowane grupy mają trudności z przetrwaniem. W niektórych rejonach dochodzą do tego polowania oraz konflikty z ludźmi.
Sanktuarium to fragment dżungli, w którym małpy poruszają się swobodnie między drzewami, żyjąc w swoim naturalnym środowisku. W połowie lat 90. właściciel tego terenu sprzedał większą część ziemi pod uprawę palm olejowych. Jednak wiedział, że w lasach tych żyją nosacze, zdecydował się zachować niewielki obszar jako schronienie dla nich. Dziś w Labuk Bay Proboscis Monkey Sanctuary żyje około 150 nosaczy. Ponieważ naturalna dżungla nie dostarcza im wystarczającej ilości pożywienia, zwierzęta są dokarmiane.
W 2021 roku właściciel przekazał dodatkowe 43 akrów ziemi, na których posadzono około 30 000 sadzonek, odtwarzając las namorzynowy i stopniowo powiększając obszar ich naturalnego siedliska.
JAK SIĘ DOSTAĆ DO SANKTUARIUM?
Sanktuarium jest położone około 25 km od Sepilok i 40 km od Sandakan. Niestety nie dojeżdża tu żadna komunikacja publiczna, więc pozostają tylko dwie opcje: wynajęcie prywatnego kierowcy (ok. 130 MYR, czyli ok. 120 zł) albo skorzystanie z aplikacji Grab, działającej podobnie do Ubera. Grab jest o wiele tańszy, ale problemem bywa powrót. Na miejscu często nie ma zasięgu, a kierowcy niechętnie podejmują kursy tak daleko od miasta. My zaryzykowaliśmy i zamówiliśmy przejazd z Sepilok za niecałe 30 MYR. Udało się dopiero za drugim razem, kiedy ustawiliśmy punkt odbioru bliżej wylotówki z Sandakan.
Dotarliśmy na miejsce, a kierowca zaproponował, że przewiezie nas na drugą platformę na kolejne karmienie, a potem odwiezie z powrotem do hotelu za dodatkowe 30 MYR. Ostatecznie, z napiwkiem, zapłaciliśmy 80 MYR zamiast 130 MYR, więc zdecydowanie się opłaciło.
Droga do sanktuarium prowadzi przez ogromne obszary plantacji palm olejowych. Ten widok, ciągnący się kilometrami, robi przygnębiające wrażenie i mocno uświadamia skalę przekształcania naturalnych lasów.
KARMIENIE NOSACZY
Karmienia w Labuk Bay Proboscis Monkey Sanctuary odbywają się na dwóch platformach oddalonych od siebie o kilka kilometrów. Na platformie A o 9:30 i 14:30, a na platformie B o 11:30 i 16:30. My byliśmy na dwóch porannych sesjach. O 9:30 było nas niecałe 10 osób, a o 11:30 już zdecydowanie więcej, bo około 40 osób.
Obsługa wysypuje owoce i warzywa na specjalnie przygotowaną platformę i tylko wtedy mamy szansę zobaczyć te niezwykłe małpy. Jednak nic nie jest tutaj gwarantowane. Nosacze poruszają się swobodnie po lesie i mogą w ogóle nie pojawić się na posiłku. Kiedy nie przyjdą na platformę, uważane jest to za sukces. Oznacza, że potrafią samodzielnie zdobywać pożywienie. Oczywiście, po cichu liczyliśmy na zobaczenie chociaż jednego.
ILE KOSZTUJE WIZYTA W LABUK BAY PROBOSCIS MONKEY SANCTUARY?
Bilet wstępu kosztował 60 MYR (około 55 zł) za osobę, a dodatkowo pobierana była opłata w wysokości 10 MYR (około 9 zł) za wniesienie aparatu fotograficznego na teren ośrodka. Jest to standardowa praktyka w wielu ośrodkach ochrony przyrody, aby regulować liczbę sprzętu fotograficznego i uniknąć tłoku lub zagrożenia dla zwierząt. Niestety nie pamiętamy już, czy cena 60 MYR obejmowała wstęp na jedną platformę, czy na obie.
CIEKAWOSTKI O NOSACZACH
- Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jest ich niezwykle wydatny nos. Samce mogą mieć go nawet do 10 cm długości. Nos pełni nie tylko funkcję estetyczną, ale również komunikacyjną. Im większy i bardziej wyraźny nos, tym większy prestiż samca w grupie.
- Samcem alfa w stadzie zostaje osobnik, który ma największy nos i najbardziej zaokrąglony brzuch, co oznacza siłę i zdolność do obrony terytorium oraz przyciągania samic.
- Są doskonałymi pływakami i nurkami. Podczas pływania nos utrzymują nad powierzchnią wody, co pozwala im oddychać.
- Lokalsi czasem polują na te małpy, traktując ich mięso jako przysmak. To, w połączeniu z wycinką lasów deszczowych i degradacją ich siedlisk, sprawia, że gatunek jest zagrożony wyginięciem.
OLEJ PALMOWY – WYCINKA LASÓW DESZCZOWYCH NA BORNEO
Niestety podróżując przez tę wyspę nie mijaliśmy pięknych lasów deszczowych, a przez drogę nie przebiegały słonie. Kilometrami, godzinami po horyzont ciągnęły się palmy olejowe lub wykarczowane pod nie tereny. W zastraszającym tempie następuje wycinka lasów niszcząc cały ekosystem na najbardziej przyrodniczo zróżnicowanej wyspie świata. Szacuje się, że orangutany wyginą w ciągu następnych 20-30 lat. Olej palmowy jest najtańszym tłuszczem roślinnym, który znajduje się w niemal każdym produkcie. Od żywności, takiej jak batoniki, chipsy, mrożonki po kosmetyki, a nawet w paliwie. Jego produkcja jest tania i wydajna, co sprawia, że jest tak powszechnie stosowany. Co możemy z tym zrobić? Czytać, sprawdzać i unikać. Wysoko przetworzony, rafinowany olej palmowy jest jednym z najbardziej chorobotwórczych olejów używanych w przemyśle spożywczym. Wybieraj produkty z certyfikatem RSPO – olej pochodzi ze zrównoważonych źródeł, a jego produkcja nie przyczynia się do niszczenia środowiska.
Przykłady firm, które posiadają certyfikat RSPO – Delia Cosmetics, Dr. Gerard (producent m.in. pryncypałków 🙂), Terravita, Wawel, Bałtyk, Lorentz, Danone, Mars, 50/50 Nestle.
Przykłady firm, które NIE POSADAJĄ certyfikatu RSPO – Lay’s, Pringles, Tymbark, Lubella, Orlen.
Oficjalna strona RSPO, gdzie można sprawdzić czy dana firma posiada certyfikat: https://rspo.org/search-members/
Życzymy udanego wyjazdu, a po więcej zdjęć z naszej podróży po Borneo zapraszamy na Instagrama – backpackerzy – w zapisanej relacji „Borneo 1” i „Borneo 2”🙂
Zapraszamy do naszych innych wpisów o Borneo 🙂