Na Podlasie wybraliśmy się na cztery dni wynajętym Volkswagenem T3 przerobionym na kampera. Chcieliśmy sprawdzić, czy takie podróżowanie jest dla nas. No i cóż… wystarczyło kilka godzin, żebyśmy już wiedzieli, że zdecydowanie tak! Lubimy biwakowanie i bycie blisko natury, więc w kamperze szybko poczuliśmy się dobrze. Do tego podlaskie wsie, lasy i spokojne drogi, świetnie pasowały do takiego wyjazdu.
PUSTELNIA SĘKALIK
Vana odebraliśmy w Warszawie i ruszyliśmy w stronę Podlasia. Dziennie pokonywaliśmy około 200 km, a sama jazda sprawiała nam tyle przyjemności, co odwiedzane miejsca. Ten stary Volkswagen miał swój klimat. Pierwszego dnia dojechaliśmy na noc do agroturystyki Pustelnia Sękalik w środku lasu, gdzie na polu kempingowym byliśmy dosłownie sami. Można tu przyjechać z namiotem, kamperem albo wynająć domek. Gospodarz był przemiły i dobrze nas ugościł. Jeśli szukacie spokojnego miejsca na nocleg blisko natury, polecamy!
KOLOROWE CERKWIE
Następnego dnia wybraliśmy się na spokojny road trip po podlaskich wsiach i miasteczkach, żeby zobaczyć kolorowe cerkwie. W tej części Polski mieszka wielu wyznawców prawosławia, a cerkwie są ważną częścią tutejszego krajobrazu. Ich kolory mają też swoje znaczenie. Niebieski kojarzony jest z niebem i Matką Bożą, zielony z Duchem Świętym i życiem, a żółty i złoty ze światłością oraz chwałą Boga. Nie jest to jednak sztywna zasada, według której po samym kolorze można rozpoznać wezwanie cerkwi.
Odwiedziliśmy Trześciankę, Puchły, Michałowo, Narew i Łosinkę. Prawie wszędzie trafialiśmy na zamknięte drzwi, więc wnętrza próbowaliśmy podejrzeć przez dziurkę od klucza. Trochę szkoda, bo mieliśmy ochotę zobaczyć więcej, ale same budynki też robiły wrażenie. Udało nam się wejść do cerkwi w Narwi. Na miejscu była również jej opiekunka, która chętnie opowiadała o świątyni i odpowiadała na nasze pytania. Miło było uciąć taką pogawędkę i dowiedzieć się czegoś więcej od osoby związanej z tym miejscem.
KRAINA OTWARTYCH OKIENNIC
Tworzą ją trzy wsie: Trześcianka, Puchły i Soce. Łączy je charakterystyczna drewniana zabudowa z kolorowymi zdobieniami, inspirowanymi rosyjskim budownictwem ludowym. Kraina Otwartych Okiennic powstała jako projekt mający chronić tradycyjną drewnianą zabudowę i promować miejscową kulturę poprzez turystykę. Chodziło o zachowanie charakteru tych wsi, odnawianie zdobień domów i pokazanie mieszkańcom, że ich dziedzictwo może też przyciągać odwiedzających.
Warto zostawić tu auto (parking pod zieloną cerkwią) i przejść się kawałek pieszo, bo z samochodu łatwo przeoczyć te wszystkie detale. Niektóre domy przyciągają wzrok kolorem, inne drobnymi wzorami wyciętymi w drewnie. To dobre miejsce na spokojny spacer z aparatem.
KRUSZYNIANY I ZAGRODA POKAZOWA ŻUBRÓW W KOPNEJ GÓRZE
Jeden pełny dzień polecamy przeznaczyć na Kruszyniany i wizytę u polskich Tatarów, a później przejazd w stronę Supraśla. W Kruszynianach odwiedź drewniany meczet, zajrzyj na mizar, czyli muzułmański cmentarz, i spróbuj tatarskiej kuchni. Więcej o tym miejscu przeczytasz w naszym osobnym wpisie.
Po wizycie w Kruszynianach wyrusz w kierunku Supraśla i po drodze zatrzymaj się w Kopnej Górze, żeby zobaczyć żubry w zagrodzie pokazowej. To miejsce zrobiło na nas największe wrażenie. Żubr był długo określany jako gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. W ostatnich latach zaobserwowano jednak wzrost liczebności tych zwierząt między innymi dzięki takim miejscom. Od 2021 r. żubr nie jest już klasyfikowany jako gatunek krytycznie zagrożony, lecz jako gatunek bliski zagrożeniu.
Wstęp jest bezpłatny, a zagroda otwarta jest codziennie w godzinach 10-18:00 oprócz poniedziałków.
SUPRAŚL
Po oglądaniu żubrów pojechaliśmy na spacer do Supraśla. Nie zwiedzaliśmy go dokładnie, raczej przeszliśmy się po miasteczku i rozglądaliśmy za czymś do jedzenia. Na obiad mieliśmy upatrzony Bar Jarzębinka, polecony przez naszą koleżankę. Trafiliśmy jednak na zamknięte drzwi. Byliśmy we wtorek, a bar jest nieczynny w poniedziałki i wtorki. Zamiast tego zajrzeliśmy do restauracji naprzeciwko. Zamówiliśmy kartacza i pyzy i wyszliśmy zadowoleni i najedzeni.
Jeśli masz więcej czasu, jest kilka miejsc w Supraślu, do których warto zajrzeć:
Monaster Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny – prawosławny kompleks klasztorny z charakterystyczną cerkwią łączącą elementy gotyckie i bizantyjskie.
Muzeum Ikon – mieści się na terenie monasteru i przybliża sztukę oraz tradycję prawosławia.
Pałac Buchholtzów – ozdobna rezydencja związana z przemysłową historią miasta.
Drewniane domy tkaczy przy ulicy 3 Maja – pamiątka po czasach, kiedy Supraśl był ośrodkiem włókienniczym.
Bulwary im. Wiktora Wołkowa nad rzeką Supraśl – dobre miejsce na spokojny spacer i odpoczynek nad wodą.